<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><!-- generator="WordPress.com" -->
<rss version="0.92">
<channel>
	<title>Tere-fere</title>
	<link>http://mojaeesti.wordpress.com</link>
	<description>Czyli życie na dalekiej zinformatyzowanej północy</description>
	<lastBuildDate>Mon, 12 May 2008 13:05:36 +0000</lastBuildDate>
	<docs>http://backend.userland.com/rss092</docs>
	<language>pl</language>
	
	<item>
		<title>W stronę słońca</title>
		<description><![CDATA[Czyli sprawozdanie (tylko z jednodniowym opóźnieniem &#8211; dość szybko jak na mnie) z dwudniowej wycieczki na wyspy Saaremaa i Muhu oraz do Parnu &#8211; letniej stolicy Estonii.
Na Saaremie spałyśmy w największym tam mieście &#8211; Kuressaare, które akurat obchodziło swoje czterysta-któreśtam urodziny. Z tego miasta udałyśmy się na południowy kraniec wyspy, skąd było widać wybrzeże łotewskie. [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=mojaeesti.wordpress.com&blog=2670977&post=122&subd=mojaeesti&ref=&feed=1" />]]></description>
		<link>http://mojaeesti.wordpress.com/2008/05/12/w-strone-slonca/</link>
			</item>
	<item>
		<title>Petersburg niby inny, ale tak jak dawniej</title>
		<description><![CDATA[Czyli przygotowania władz miasta do Dnia Zwycięstwa (Dzien Pobiedy). Wzruszające, doprawdy, no i jakie kolorowe i znajome.
P.S. Zdjęcia te dedykuję mojemu koledze, Tomkowi Grzybowskiemu, któremu nie zdążyłam ich pokazać





Smaczek w rodzaju &#8220;Cała Polska czyta dzieciom&#8221;

No i najlepsze na koniec

       <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=mojaeesti.wordpress.com&blog=2670977&post=121&subd=mojaeesti&ref=&feed=1" />]]></description>
		<link>http://mojaeesti.wordpress.com/2008/05/11/121/</link>
			</item>
	<item>
		<title>Petersburg jakiego możecie nie znać</title>
		<description><![CDATA[Dzięki przypadkowi, własnym wędrówkom i życzliwości tubylców (zwłaszcza Siergieja, sowieckiego hipisa) znalazłam w mieście klika nieprzewodnikowych miejsc.
Miałam to szczęście, że pierwszej nocy podczas pobytu, petersburski Zenit wygrał półfinał UEFA, więc miasto świętowało.
Miałam również to szczęście, że Siergiej pokazał nam świątynię Beatles&#8217;ów, która jest miejscem spotkań, centrum sztuki, miejscem prób niszowych zespołów oraz pubem z najbardziej [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=mojaeesti.wordpress.com&blog=2670977&post=119&subd=mojaeesti&ref=&feed=1" />]]></description>
		<link>http://mojaeesti.wordpress.com/2008/05/11/petersburg-jakiego-mozecie-nie-znac/</link>
			</item>
	<item>
		<title>Petersburg jaki znacie</title>
		<description><![CDATA[Petersburg miastem dużym i różnorodnym jest. Od pstrokatych zimowo-letnich rezydencji do Pań w kantorach mierzących Funty linijką (&#8220;bo są jakieś za duże&#8221;); od blink-blink dziewcząt na Newskim do stert śmieci nad Newą. Nie da się tego przedstawić za jednym razem, więc spróbuję tematycznie, choć to i tak nie będzie każdy Petersburg jaki widziałam. Zaczynam od [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=mojaeesti.wordpress.com&blog=2670977&post=82&subd=mojaeesti&ref=&feed=1" />]]></description>
		<link>http://mojaeesti.wordpress.com/2008/05/11/petersburg-jaki-znacie/</link>
			</item>
	<item>
		<title>Wycieczka do Narvy</title>
		<description><![CDATA[Narva, teraz już to wiem, jest typem miasta, które &#8220;przed wojną było bardzo ładne&#8221;. Przewodnik pokazywał nam więc np. dziury w ziemi, a potem zdjęcia budynków, które stały tam przed wojną. Wrażenie jest intensywne &#8211; do tej pory jest mnóstwo poprzemysłowych molochów z wybitymi oknami i spłowiałymi pastelowymi kolorami.
Zanim dotarliśmy do Narvy odwiedziliśmy Pühtitsa Dormition [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=mojaeesti.wordpress.com&blog=2670977&post=67&subd=mojaeesti&ref=&feed=1" />]]></description>
		<link>http://mojaeesti.wordpress.com/2008/04/05/wycieczka-do-narvy/</link>
			</item>
	<item>
		<title>Helsinki</title>
		<description><![CDATA[Na zwiedzanie Helsinek mieliśmy około 5 godzin. Zostawiliśmy samochód na płatnym parkingu (z niewiadomych przyczyn wypuszczono nas z niego zupełnie za darmo), po czym udaliśmy się bez mapy i przewodnika w kierunku, który uznaliśmy za &#8220;bliżej centrum&#8221;. Warto dodać, że słowo KESKUS &#8211; po estońsku &#8220;centrum&#8221; a po fińsku chyba KESKUSA jest jednym z niewielu [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=mojaeesti.wordpress.com&blog=2670977&post=59&subd=mojaeesti&ref=&feed=1" />]]></description>
		<link>http://mojaeesti.wordpress.com/2008/04/05/helsinki/</link>
			</item>
	<item>
		<title>Turku &#8211; dawna stolica Finlandii</title>
		<description><![CDATA[W Turku spędziłam kilka godzin, nie licząc noclegu u koleżanki w akademiku. Nie dość, że kiedy koleżanka przyjechała tam w styczniu to dzień trwał 5 godzin, to jeszcze z okna ma widok na cmentarz. Miasto jest zadbane, ale szczerze mówiąc, szału nie ma:) Do tego pogoda nie była najlepsza do zwiedzania.
Podróżującym po Finlandii samochodem radzę [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=mojaeesti.wordpress.com&blog=2670977&post=49&subd=mojaeesti&ref=&feed=1" />]]></description>
		<link>http://mojaeesti.wordpress.com/2008/03/30/turku-dawna-stolica-finlandii/</link>
			</item>
	<item>
		<title></title>
		<description><![CDATA[Z powodu mojej nieprzeciętnego braku koncentracji udało mi się skasować zdjęcia z wycieczki nad wodospad Valaste, największy wodospad w Eesti, który słynie z tego, że zimą zamienia się w lodową krainę, oraz do miasta Rakvere, w którym jest średniowieczny zamek i gigantyczna rzeźba byka.
Nad Valaste wrócę za tydzień, przy okazji wycieczki do Narvy, więc postaram [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=mojaeesti.wordpress.com&blog=2670977&post=48&subd=mojaeesti&ref=&feed=1" />]]></description>
		<link>http://mojaeesti.wordpress.com/2008/03/29/48/</link>
			</item>
	<item>
		<title>Palmiarnia</title>
		<description><![CDATA[Palmiarnia oraz Ogród Botaniczny w Tartu mają odwiedzającym wiele do zaproponowania. Pani obsługująca wystawę widząc z jakim przerażeniem przyglądamy się patyczakom, postanowiła wyciągnąć je z akwarium i położyć na naszych dłoniach. A oto efekty:
PS. A myślałam, że to ja boję się robaków, Kari jednak zdecydowanie mnie przebiła.


       <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=mojaeesti.wordpress.com&blog=2670977&post=37&subd=mojaeesti&ref=&feed=1" />]]></description>
		<link>http://mojaeesti.wordpress.com/2008/02/26/palmiarnia/</link>
			</item>
	<item>
		<title>Droga nad jezioro Pelpsi</title>
		<description><![CDATA[Nie można powiedzieć, że wyprawa udała się w 100%. Panda zakopała się w błocie, a więc musieliśmy jej robić drogę z desek, które na szczęście znaleźliśmy w pobliżu. Muzeum w Kolkji było zamknięte, nie udało nam się znaleźć latarni, ani bardziej sensownego dostępu do jeziora niż na zdjęciach. To wszystko razem znaczy, że mieliśmy niezły [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=mojaeesti.wordpress.com&blog=2670977&post=32&subd=mojaeesti&ref=&feed=1" />]]></description>
		<link>http://mojaeesti.wordpress.com/2008/02/24/droga-nad-jezioro-pelpsi/</link>
			</item>
</channel>
</rss>
