Petersburg miastem dużym i różnorodnym jest. Od pstrokatych zimowo-letnich rezydencji do Pań w kantorach mierzących Funty linijką (”bo są jakieś za duże”); od blink-blink dziewcząt na Newskim do stert śmieci nad Newą. Nie da się tego przedstawić za jednym razem, więc spróbuję tematycznie, choć to i tak nie będzie każdy Petersburg jaki widziałam. Zaczynam od turystycznych standardów, z dedykacją dla rodziców.









