• O
    •  

Tere-fere

Czyli życie na dalekiej zinformatyzowanej północy

W stronę słońca maj 12, 2008

Kategoria wpisu: Zdjęcia — mojaeesti @ 3:03 pm
Tags: , , , ,

Czyli sprawozdanie (tylko z jednodniowym opóźnieniem - dość szybko jak na mnie) z dwudniowej wycieczki na wyspy Saaremaa i Muhu oraz do Parnu - letniej stolicy Estonii.

Na Saaremie spałyśmy w największym tam mieście - Kuressaare, które akurat obchodziło swoje czterysta-któreśtam urodziny. Z tego miasta udałyśmy się na południowy kraniec wyspy, skąd było widać wybrzeże łotewskie. Była tam latarnia (na którą wstęp był wzbroniony) i dużo zwłok rybich i ptasich.

Na wyspie jest też największy estoński krater, który powstał na skutek uderzenia meteorytu około 4 tys. lat temu. Jest tam teraz dużo komarów.

Na wyspie Muhu zwiedziłyśmy muzeum poety o nazwisku Smuuli, który był pierwszym Estończykiem na Antarktydzie. Na przełomie XIX i XX w. ludność tej wyspy jako jedyna w kraju była chrześcijańska. Zdjęcia z muzeum nie oddają intensywności pomarańczy, która cechowała ludowe stroje mieszkańców wyspy.

Zapraszam!

Samotnia zwana Saare

To zdjęcie zrobiła Kari, dziękuję!

Zamek w Kurresaare

Krater, po estońsku Kraater

W muzeum Smuuli na wyspie Muhu

A to sam Smuuli

Parnu

 

Petersburg niby inny, ale tak jak dawniej maj 11, 2008

Kategoria wpisu: Zdjęcia — mojaeesti @ 11:45 pm
Tags:

Czyli przygotowania władz miasta do Dnia Zwycięstwa (Dzien Pobiedy). Wzruszające, doprawdy, no i jakie kolorowe i znajome.

P.S. Zdjęcia te dedykuję mojemu koledze, Tomkowi Grzybowskiemu, któremu nie zdążyłam ich pokazać

Smaczek w rodzaju “Cała Polska czyta dzieciom”

No i najlepsze na koniec

Najlepsze na koniec - Plac Moskiewski

 

Petersburg jakiego możecie nie znać maj 11, 2008

Kategoria wpisu: Zdjęcia — mojaeesti @ 11:22 pm
Tags: ,

Dzięki przypadkowi, własnym wędrówkom i życzliwości tubylców (zwłaszcza Siergieja, sowieckiego hipisa) znalazłam w mieście klika nieprzewodnikowych miejsc.

Miałam to szczęście, że pierwszej nocy podczas pobytu, petersburski Zenit wygrał półfinał UEFA, więc miasto świętowało.

Miałam również to szczęście, że Siergiej pokazał nam świątynię Beatles’ów, która jest miejscem spotkań, centrum sztuki, miejscem prób niszowych zespołów oraz pubem z najbardziej kolorową toaletą w byłym ZSRR w jednym.

Duże bloki, w których mieszka 1000 rodzin, szerokie ulice nawet poza centrum. “Tam” wszystko musi być większe

 

Petersburg jaki znacie maj 11, 2008

Kategoria wpisu: Zdjęcia — mojaeesti @ 11:08 pm
Tags:

Petersburg miastem dużym i różnorodnym jest. Od pstrokatych zimowo-letnich rezydencji do Pań w kantorach mierzących Funty linijką (”bo są jakieś za duże”); od blink-blink dziewcząt na Newskim do stert śmieci nad Newą. Nie da się tego przedstawić za jednym razem, więc spróbuję tematycznie, choć to i tak nie będzie każdy Petersburg jaki widziałam. Zaczynam od turystycznych standardów, z dedykacją dla rodziców.