• O
    •  

Tere-fere

Czyli życie na dalekiej zinformatyzowanej północy

Helsinki kwiecień 5, 2008

Kategoria wpisu: Zdjęcia — mojaeesti @ 1:24 pm
Tags:

Na zwiedzanie Helsinek mieliśmy około 5 godzin. Zostawiliśmy samochód na płatnym parkingu (z niewiadomych przyczyn wypuszczono nas z niego zupełnie za darmo), po czym udaliśmy się bez mapy i przewodnika w kierunku, który uznaliśmy za “bliżej centrum”. Warto dodać, że słowo KESKUS - po estońsku “centrum” a po fińsku chyba KESKUSA jest jednym z niewielu jakie znam, ale na pewno jest najzabawniejsze.

Podobno jednak do Helsinek należy się udać z przewodnikiem. My, o czym dowiedzieliśmy się później, przegapiliśmy jeden z najciekawszych zabytków ( kościół ryty w skale), no ale trudno. Oto efekty naszego łażenia bez wyraźnego celu.

Katedra protestancka - w środku jest toaleta, no i ławki są na tyle wygodne, że udało mi się na jednej z nich zdrzemnąć.

To chyba główny plac w mieście - Senaatintori, z pomnikiem rosyjskiego cara. On oczywiście stoi dumnie na cokole, a pod nim figury przedstawiające: prawo, wiedzę, dobrobyt i jego innych poddanych. Wzruszające.

Cerkiew niestety była zamknięta.

Właściwie całe miasto jest otoczone wodą. To jeden z kilku portów do których dotarliśmy wędrując po centrum. Na zdjęciu widać malutkie wysepki z zabudowaniami.

To też było zamknięte. Dodam, że w mieście byliśmy w poniedziałek wielkanocny.

 

Leave a Reply